foty

poniedziałek, 11 października 2010

Agra dzień relaksu, łazikowania po mieście i robienia fot

Witam Wszystkich)
Dziś zaplanowałem dzień relaksu. Szwędam się po mieście, robię fotki, delektuję się słońcem i różnorodnością indyjskiej ulicy. Ulica zaczyna żyć tuż z pierwszymi promieniami słońca. Niesamowite jagby Hindusi mieli wszczepiony jakiś perfekcyjny zegar w swe ciała. Idealnie o wschodzie, w jednej sekundzie na ulice miasta wkracza życie, jazgot, ruch gwar, motoriksze, krowy, wózkarze, sklepikarze, rzemieślnicy. To wszystko jakoś cudownie ze sobą współpracuje i tworzy harmonie choć na pierwszy rzut oka tym wszystkim rządzi chaos. To tyle na dziś. Wieczorem pociągiem udaję się do  Varanasi gdzie obcuje się ze Śmiercią. Pozdrawiam i zostawiam linki do nowych fotek. Dziękuje wszystkim którzy oglądają i odwiedzają mego bloga To dodaje mi sił. Dziękuje wszystkim.
P.s
Kochana Natalko i Paulinko album "wiewióry "jest specjalnie dla Was.
http://picasaweb.google.com/krzychorama/IdyjskaUlica?authkey=Gv1sRgCKC245a5-Mb3TA#http://picasaweb.google.com/krzychorama/Wiewory?authkey=Gv1sRgCKnfqOGF44inxgE#
http://picasaweb.google.com/krzychorama/Agra?authkey=Gv1sRgCPPyqKSD4auN1wE#
przepraszam ze nie segreguje zdjec i nie wywalam tych bzdurnych , zajmę się tym po powrocie i sorki za częste literówki

2 komentarze:

  1. Poproszę również o zdjęcie gdzie będzie można ujrzeć Twoja nieogoloną facjatę, a nie tylko kawałek nogi obgryzanej przez wiewiórę. Lenin

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekujemy za wiewiory.Dziewczyny. Kochamy Cie mooocno.

    OdpowiedzUsuń