foty
piątek, 8 października 2010
New dheli
Witam Wszystkich ze stolicy Indii. Moje wrażenia nie są pozytywne, ale po kolei. Lot trwał prawie 9 godzin. Więc po wylądowaniu, pierwsza myśl to puścić dymka. No to biegusem na zewnątrz i uff.. miło. No teraz z powrotem na lotnicho wymienić kasiure bo na zewnątrz żadnego kantoru niet. A tu pierwsza niespodzianka na lotnisko wstęp tylko z aktualnym biletem. Prz każdym wejsćiu po 3 kolesi z kałaszami. No i jestem w marnej dupie. W kieszeni jurki, kantor na lotnisku, wejścia niet. Łaże 2 godziny w końcu jeden mundurowy mnie wpuszcza. Wymieniam szmal i go na stare Delhi. I tu kolejna niespodzianka Żadem taksiarz nie pojedzie po tam nie ma żadnych hoteli. Zaczynam być nieźle wkur... Dobra biorę pierwszego z brzegu i proszę żeby wiózł do taniego hotelu. of course, yuo are my frend, bla bla, bla i wiezie mnie do najdroższej dzielnicy miasta. Jestem już nieźle wykończony ponad 20 godzin,więc biorę hotel za 30e za dobę. Ful wypas. Naładowałem akumulatory. Ciepły prysznic itd. Dziś szwędałem się cały dzień po miesicie. Masakra.Głośno,brud i smród. Jak oni tu jeżdżą- jedyną zasadą jest to nie ma zadnych. Znaki, światła, piesi- zapomnijcie. Kubica chyba nie ma takich emocji jakich tu mozna doświadczyć. Po 40 min jazdy motorikszą miałem żołądek w gardle. Samo miasto nie zachwyca. Gwar, tłok i nic nikt nie wie. Oczywiście na starym Delhi hoteli od hu.. i to tanich. Zaćma zbiorowa ogarnęłaę tych taksiarzy pod lotniskiem?? no idea. Odwiedzam Jantar Mantar obserwatorium astro logiczne z XIIw i szukam po agencjach biletu do Agary. Po 2 godzinach sukces mam bilet za 9e. Oczywiście we wcześniejszych biurach było to nie mozliwe : bo to tur, bo trza w dwie strony, a jak chce w jedną i tak trza zabulic za dubel. Trza tu mieć mocne nerwy. Koniec końców mam bilet i jutro o 7 rano jadę oglądać jeden z cudów świata-Tadz Mahal. A potem go to Nepal. Miało być samolotem ale... opowiem po powrocie. Kończę po juz północ a o 5 pobódka. Pozdrawiam Wszystkich i zostawiam linka ze zdjęciami.... http://picasaweb.google.pl/krzychorama/NewDelhi?authkey=Gv1sRgCMeOlJ2t2aVE#
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
hej Krzysio! Fajnie poczytać o Twoich wrażeniach z podróży. Trzymaj się tam cieplutko (zwłaszcza w Nepalu), którego ogromnie Ci zazdroszczę. Będę niecierpliwie czekać na wieści i wrażenia stamtąd. Buziaki!
OdpowiedzUsuń